Brockeback Mountain

Jeden z najlepszych filmów o miłości jakie widziałem. Niecodzienny, bez idealizowania tego tematu, z wyczuciem, schemat przekręcony do góry nogami. Jak gejowskie lovestory może budzić emocje, pytają niektórzy. A może. Historia dwóch farmerów, którym przyjdzie spędzić spory czas na majestatycznym wzgórzu po prostu wzrusza, wyciska łzy z oczodołów jak mało który film - ba!, jak żaden film z homoseksualistami w roli głównej. Białe nie jest czarne - można to powiedzieć o wiele piękniejszym językiem, tak by zaciekawić czytelnika, prawda? W ten sposób właśnie działa ten film, bo mówi o czymś oczywistym dla każdego humanisty - homoseksualizm to nie choroba do wytępienia - ale odpowiednio nadanym tonem, bez zadufania, subtelnie. W dodatku muzyka, no coś wspaniałego. Główny motyw "Wings" wygraweruje w waszej pamięci swoje nuty, kiedy usłyszycie go w ostatniej scenie. Coś wspaniałego. Film zdobył uznanie w cenionych środowiskach, o tym wie każdy choć trochę owym zainteresowanym. Jak najbardziej słusznie - wiele osób dzięki temu zwróci na niego uwagę, a to może nauczyć nietolerancyjnych pewnych spraw. Czy taki był zamiar reżysera Ang Lee? Pewnie nie, ale to i dobrze - wnioski wyciągną sami ci, co powinni.

Programy - agencja reklamowa - darmowe gry dla dzieci - cv - cheap phone cards - calling cards - international phone card - phone cards - uk phone card - afrodyzjaki - Kwiaty przez Internet - Wakeboarding - acodin - Freeroll - kursy aff